AlertZagrożenia

Oszustwa na BLIK-a: jak działają i jak się przed nimi chronić

Ktoś prosi Cię o kod BLIK, „zwrot nadpłaty" albo przysyła link do „odbioru pieniędzy" ze sprzedaży. Wyjaśniamy najczęstsze oszustwa z BLIK-iem i przelewami w Polsce i co robić, jeśli dałeś się nabrać.

N
Autor: Equipo NoCall
Redakcja NoCall
Zaktualizowano 6 min czytania
Oszustwa na BLIK-a: jak działają i jak się przed nimi chronić
#blik#oszustwo#płatności#sprzedaż online#bank

BLIK to najszybszy sposób przekazywania pieniędzy między ludźmi w Polsce — i właśnie dlatego stał się jedną z ulubionych przynęt oszustów. Powód jest prosty: zatwierdzona operacja BLIK to pieniądze, które wychodzą z Twojego konta natychmiast i które bardzo trudno odzyskać. Nie ma okresu oczekiwania, nie ma przycisku „anuluj", nie ma pośrednika, który przytrzyma płatność. Ta natychmiastowość, tak wygodna między znajomymi, jest na wagę złota dla kogoś, kto chce Cię oszukać.

Dobra wiadomość: oszustwa z BLIK-iem i szybkimi przelewami powtarzają się według trzech bardzo konkretnych schematów. Jeśli je znasz, łatwo je ominąć.

Pułapka numer jeden: „odbierz pieniądze" — czyli płacisz, myśląc, że dostajesz zapłatę

To zdecydowanie najczęstsze oszustwo płatnicze w Polsce i pojawia się przede wszystkim przy sprzedaży rzeczy używanych (OLX, Allegro Lokalnie, Vinted, grupy na Facebooku). Działa tak:

Sprzedajesz coś. Rzekomy kupujący jest zainteresowany, błyskawicznie dobija targu i mówi, że „już zapłacił z dostawą" albo że pieniądze czekają do odbioru. Za chwilę dostajesz — zwykle na WhatsAppie albo mailem — link do strony wyglądającej jak OLX, Vinted czy firma kurierska, z przyciskiem „Odbierz płatność". Strona prosi o pełne dane Twojej karty albo o zalogowanie do banku czy podanie kodu BLIK, „żeby przelać Ci pieniądze".

Tu jest sedno oszustwa: żeby otrzymać pieniądze, nie podaje się ani numeru karty, ani kodu BLIK, ani loginu do banku. Te dane służą wyłącznie do tego, żeby pieniądze z konta wyszły. Wypełniając taki formularz, nie odbierasz zapłaty — autoryzujesz płatność albo oddajesz oszustom dostęp do konta.

Jak odróżnić prawdziwą wpłatę od pułapki?

Warto to sobie wyryć w pamięci:

  • Kiedy ktoś wysyła Ci pieniądze, nie musisz nic robić, żeby je dostać. Przelew na telefon BLIK czy zwykły przelew po prostu pojawia się na koncie, a bank wysyła powiadomienie w stylu „otrzymano X zł". Nie ma żadnego formularza, linku ani przycisku „odbierz".
  • Kiedy podajesz kod BLIK lub dane karty, to Ty płacisz. Kod BLIK autoryzuje operację obciążającą Twoje konto — zawsze. Nie istnieje kod BLIK „do odbioru pieniędzy".

Praktyczna zasada: jeśli ktokolwiek każe Ci coś kliknąć, wpisać lub zatwierdzić, żebyś „otrzymał" pieniądze — nie otrzymujesz, tylko płacisz. Prawdziwa wpłata nigdy nie wymaga Twojego potwierdzenia. W razie wątpliwości zamknij link i sprawdź historię konta w aplikacji banku: jeśli kupujący naprawdę zapłacił, pieniądze już tam są.

Oszuści o tym wiedzą i poganiają: „odbierz szybko, bo płatność wygaśnie", „to nowy system OLX", „kliknij i pieniądze wejdą". To wszystko dym. Pośpiech, jak w każdym oszustwie, to sygnał alarmowy.

Fałszywy zwrot: „mamy dla pana nadpłatę, proszę potwierdzić operację"

Drugi wariant przychodzi telefonicznie, SMS-em lub mailem. Ktoś podający się za urząd (skarbówkę, ZUS, gminę), Twojego dostawcę prądu albo operatora komórkowego informuje, że pobrano od Ciebie za dużo i zaraz zwrócą Ci pieniądze. Wystarczy, że „potwierdzisz operację", podasz kod BLIK albo klikniesz link i wpiszesz dane karty.

To, co potwierdzasz, to — znowu — operacja obciążająca Twoje konto, nie zwrot. Jeśli podasz kod BLIK, „zwrot nadpłaty" okaże się w rzeczywistości płatnością albo wypłatą z bankomatu, którą sam autoryzujesz.

Jedna zasada ucina to oszustwo u korzeni: urzędy nie zwracają pieniędzy przez BLIK i nie proszą o kody przez telefon. Skarbówka zwraca nadpłatę przelewem na rachunek, który sam wskazałeś w deklaracji, i żaden urząd nie zadzwoni, żebyś coś zatwierdzał w telefonie. Poważna firma, która jest Ci winna pieniądze, oddaje je na konto lub kartę, z której płaciłeś — bez operacji na czas. Jeśli dostajesz coś takiego, traktuj to od razu jak oszustwo.

BLIK + vishing: telefon z „banku", który prowadzi Cię krok po kroku

Trzeci wariant jest najgroźniejszy, bo łączy szybkie płatności z podszywaniem się pod bank przez telefon. Dzwoni ktoś z „departamentu bezpieczeństwa" Twojego banku: wykryto „podejrzane operacje" i potrzebna jest Twoja współpraca, żeby je „zablokować". Od tego momentu profesjonalny głos prowadzi Cię za rękę: otwórz aplikację, podaj kod z SMS-a, wygeneruj kod BLIK „testowy", zatwierdź operację „anulującą obciążenie", a czasem — przelej oszczędności na „konto techniczne" albo „bezpieczne konto", bo Twoje jest „zagrożone".

Każdy krok wykonany według tych instrukcji to prawdziwa operacja, którą sam autoryzujesz. Oszust niczego nie hakuje: przekonuje Cię, żebyś zrobił to własnoręcznie, swoimi kodami i swoim odciskiem palca. „Bezpieczne konto" nie istnieje — to konto oszusta.

Obrona jest taka sama jak przy każdym telefonie „z banku": Twój bank nigdy nie poprosi Cię o autoryzowanie operacji, dyktowanie kodów ani podawanie kodu BLIK w trakcie rozmowy, którą to on zainicjował. Jeśli dzwonią z taką pilną sprawą, rozłącz się i zadzwoń sam na numer z odwrotu swojej karty. Pełny protokół znajdziesz w artykule jak sprawdzić, czy telefon lub SMS z banku jest prawdziwy, a numer, z którego dzwoniono, możesz najpierw sprawdzić w katalogu numerów spamowych — być może inni już go zgłosili.

Szybkie sygnały: płacą Ci czy każą Ci płacić?

SytuacjaLegalna operacjaSygnał oszustwa
Płacą Ci za sprzedażPieniądze wchodzą same, bez żadnego działania z Twojej stronyDostajesz link „odbierz płatność" z formularzem na dane karty lub kod BLIK
Powiadomienie„Otrzymano X zł" w aplikacji banku„Potwierdź operację", „wpisz kod, żeby odebrać pieniądze"
Zwrot z urzęduPrzelew na rachunek, który sam wskazałeśTelefon z prośbą o kod BLIK lub zatwierdzenie „zwrotu"
Kontakt z bankuKomunikaty w oficjalnej aplikacjiRozmowa, w której ktoś prowadzi Cię przez autoryzację operacji lub kody
Tempo operacjiBez pośpiechu; możesz sprawdzić historię kontaPresja: „zatwierdź teraz, bo się anuluje"

Jeśli masz wątpliwości, ostateczna weryfikacja zajmuje dziesięć sekund: zamknij powiadomienie, otwórz aplikację swojego banku i sprawdź historię. Naprawdę otrzymane pieniądze już tam są; cała reszta to teatr.

Co robić, jeśli już zatwierdziłem oszukańczą operację?

Działaj szybko i w tej kolejności:

  • Natychmiast zadzwoń do swojego banku na oficjalny numer (odwrót karty). Wyjaśnij, że padłeś ofiarą oszustwa, i poproś o próbę wstrzymania lub cofnięcia operacji oraz o zablokowanie karty, jeśli podałeś jej dane. Im szybciej zgłosisz, tym większe pole manewru — choć przy BLIK-u i przelewach natychmiastowych margines jest mały: dlatego tempo tak się liczy.
  • Zachowaj wszystkie dowody: zrzuty rozmowy z „kupującym", ogłoszenia, fałszywej strony, numeru, który dzwonił, godziny i kwoty.
  • Złóż zawiadomienie na policji z tymi dowodami. Zgłoszenie jest niezbędne do każdej późniejszej reklamacji w banku.
  • Złóż pisemną reklamację w swoim banku, jeśli bank nie odpowiada albo odrzuca pierwsze zgłoszenie. Dostępne ścieżki i ich realne możliwości opisujemy w artykule jak odzyskać pieniądze po oszustwie telefonicznym.
  • Zgłoś numer telefonu użyty w oszustwie, żeby ostrzec następnych. Każde zgłoszenie w katalogu NoCall czyni ten przekręt odrobinę mniej opłacalnym.

Bądź wobec siebie szczery co do oczekiwań: operacja, którą sam zatwierdziłeś kodem BLIK lub w aplikacji, jest operacją autoryzowaną — a to utrudnia zwrot. Nie jest to niemożliwe, zwłaszcza gdy doszło do podszycia się i działasz szybko, ale najlepszą obroną pozostaje niezatwierdzanie niczego, czego nie rozumiesz.

Podsumowanie

BLIK jako system jest bezpieczny; zawodzi kontekst, w którym każą Ci go użyć. Trzy zasady załatwiają prawie wszystko: prawdziwa wpłata nigdy nie wymaga Twojego działania; żaden urząd nie zwraca pieniędzy „na kod BLIK"; a Twój bank nigdy nie prowadzi Cię przez telefon przez autoryzację operacji. W razie wątpliwości: odmów, rozłącz się i sprawdź historię konta w aplikacji. Możesz zobaczyć, które kampanie oszustw są w tych dniach najaktywniejsze, na stronie trendów i poznać więcej technik obrony w naszych poradnikach.

Jeśli jakiś numer kontaktował się z Tobą, żeby wyłudzić kod BLIK albo podszywając się pod Twój bank, zgłoś go w katalogu numerów spamowych NoCall. Twoje ostrzeżenie może sprawić, że następna osoba nie zatwierdzi tego „odbioru pieniędzy" w pośpiechu.

Szczegóły artykułu

Treść redakcyjna sprawdzona przez NoCall z praktycznym kontekstem do rozpoznawania podejrzanych połączeń i wiadomości.

Autor: Equipo NoCallZaktualizowano: 6 min czytania

Otrzymałeś podejrzane połączenie?

Wyszukaj numer w NoCall, zanim udostępnisz dane, oddzwonisz lub klikniesz jakikolwiek link.

Wyszukaj numer telefonu lub nazwę firmy (PGE, Orange i Play...), aby sprawdzić, czy został zgłoszony jako spam.

Oszustwa na BLIK-a: jak działają i jak się przed nimi chronić | NoCall